Przejdź do treści
Wczytuję...

Ścieżka nawigacyjna

Start / Blog Grid / Mity na temat windykacji /

Mity na temat windykacji


 

zbir

Rola windykacji w przedsiębiorstwach finansowych jest niespotykanie ważna. Windykatorzy pomagają utrzymać płynność finansową swoich zleceniodawców, oraz służą radą zadłużonym. Niestety, plotki i pogłoski na temat windykacji, sprawiły, że wytworzyło się na jej temat wiele mitów i krzywdzących stereotypów.  Zła fama sprawiła, że wielu przedsiębiorców, woli nie otrzymać zapłaty od partnera biznesowego, niż poprosić o pomoc firmę windykacyjną. Mity te działają oczywiście na korzyść opieszałych i niesolidnych dłużników. Czas by je obalić.

1.       Nie można się domagać przedawnionego długu

 Wśród dłużników można zauważyć dwie dominujące postawy: ofiary bezradnej  i ofiary agresywnej. Ta pierwsza czuje się bezsilna wobec jakichkolwiek działań windykatora, nawet tych mających znamiona prześladowania. Natomiast agresywny zawsze twierdzi, że dług jest wymyślony i bezpodstawny. Częstym argumentem ofiary agresywnej jest fakt, że dług się przedawnił i firma windykująca nie ma prawa domagać się zapłaty rachunku za telefon sprzed 10 lat. Prawda jednak leży pośrodku.

Firma windykacyjna ma prawo dochodzić tych pieniędzy, tak długo jak, działa w granicach prawa i nie narusza ustawy dobrych obyczajach i zasadach współżycia społecznego. Przedawnienie długu nie sprawia, że wierzytelność znika. Ponadto przedawnienie nie oznacza, że windykator łamie prawo, kierując sprawę do sądu. Ma do tego prawo, a sąd opowie się po jego stronie, jeżeli nie podniesiemy sprzeciwu i wskażemy na przedawnienie. W tym przypadku sąd nie zaleci egzekucji. Dług jednak ciągle pozostaje. Wygrana sprawy w sądzie nie gwarantuje nam spokoju. Windykator ciągle ma prawo dochodzić swojej należności poprzez telefony, pisma, SMS-y, a nawet wizyty.

2.       Wszystkie długi egzekwowane przez windykatora są nieistniejące.

Większość długów obsługiwanych przez firmy windykujące istnieje. Spora część z nich jest przedawniona, ale jak już wspomnieliśmy, nie podważa to ich realności. Stereotyp zawdzięczamy temu, że tylko kontrowersyjne sprawy zostają nagłaśniane. Nikt nigdy nie zrobił reportażu pt.: „Po interwencji windykatora, Jan Kowalski spłacił swoje długi, będące wynikiem jego zaniedbań”. Nikt by tego nie obejrzał czy przeczytał. Kiedy wszystko działa według ustalonych praw i zasad, nikt się nie interesuje sprawą.

Co innego, jeżeli windykator latami domagał się długu, który nie dość, że nie istniał, to został sztucznie napompowany odsetkami i dotyczył drobnej kwoty sprzed dwudziestu lat. Dłużnik już nie żyje, a windykator nęka wdowę telefonami po nocy. To jest sprawa dla reportera. Spraw budzących kontrowersje i nieuczciwych posunięć windykatorów nie brakuje. Pozostają one jednak kroplą w morzu długów.

3.     Sprzedawanie długu jest nielegalne i narusza rozporządzenie o ochronie danych osobowych.

Jest to sprawa dość newralgiczna i wielu próbowało uchylić się od zapłaty długu, powołując się na RODO. Prawda jest jednak taka, że dłużnik nie może blokować cesji wierzytelności, ani procesu ich odzyskiwania. Zawierając umowę z firmą, która sprzedała wierzytelność, dłużnik wyraził zgodę na przetwarzanie danych osobowych, także w celu egzekucji długu. Jako że dług nie znika tylko zmienia właściciela przekazanie danych osobowych jest legalne.

4.       Windykowany jest bezradny.

 Jest to stereotyp, z którym na szczęście spotykamy się coraz rzadziej. W czasach kiedy wiedza jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy zapytać wujka Google co zrobić kiedy padamy ofiarą nieuczciwego windykatora. Jeżeli firma, która obsługuje nasz dług, wypełnia swoje zadanie zbyt nadgorliwie, naruszając przy tym nasze prawa, możemy zgłosić sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Natomiast jeżeli działania firmy windykacyjnej zaczynają przypominać uporczywe nękanie, sprawę możemy zgłosić do prokuratury.

5.       Windykatorzy nie mają prawa odwiedzać dłużnika w domu.

Jeżeli windykator, mimo wielu prób, nie może nawiązać z nami kontaktu, ma prawo odwiedzić nas w domu. Nie ma natomiast prawa żądać, abyśmy go wpuścili do środka. Takie uprawnienia posiada komornik. Mimo że tzw. negocjator terenowy nie łamie prawa, odwiedzając nas, musi przestrzegać pewnych reguł opisanych w Zasadach Dobrych Praktyk Windykacyjnych:

  • Windykator może odwiedzić dłużnika w dni powszednie pomiędzy godzinami 07:00 a 21:00 lub w weekendy między 8:00 a 20:00,
  • Musi zapewnić poszanowanie prywatności i nie może bez uprzedniej zgody dłużnika,  kontaktować się z osobami trzecimi,
  • Windykator terenowy podczas podejmowania czynności windykacyjnych jest zobowiązany do okazania identyfikatora oraz  wezwania od firmy windykacyjnej.

6.     Wszystkie firmy windykacyjne stosują nieczyste zagrania.

 Jest to spore uogólnienie. Na rynku polskim w tym momencie istnieje ponad 100 firm windykacyjnych. Wśród z nich znajdują się takie, których działania niemalże noszą znamiona przestępcze, jednak zdecydowana większość działa w ramach obowiązującego prawa. Warto wspomnieć, że firmy zarządzające wierzytelnościami, zrzeszone w Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych (KPF). Co roku poddawane są audytowi etycznemu. Ponadto, jeżeli o nieuczciwych zagrywkach firm windykacyjnych dowie się UOKiK, ryzykują wielomilionowe grzywny.

7.       Praca w windykacji jest niebezpieczna.

Najtańszą i przez to, najczęstszą formą windykacji jest windykacja telefoniczna. Zakładając, że słuchawka nie zaatakuje windykatora, możemy założyć, że praca, mimo iż stresująca, jest bezpieczna.

Anita

Leave a Comment